logoprzez

naglowek-07

Opublikowano: poniedziałek, 02, grudzień 2019 08:59
Autor: Beata Wyrzykowska-Piesik

Taniec jest najwznioślejszą, najbardziej wzruszającą, najpiękniejszą ze wszystkich sztuk, bo nie jest tylko prostą interpretacją czy wyobrażeniem życia; jest samym życiem.

Havelock Ellis

WspomnienieTaki też był taniec dla pani Małgorzaty Makowskiej – był sensem życia, radością i miłością. Potrafiła nim zarazić wielu młodych ludzi. Uczyła, że do wszystkiego należy podchodzić z pełną odpowiedzialnością, z prostą od lat znaną nam zasadą, że albo coś robisz dobrze, albo tego nie robisz. Zasadnicza, profesjonalna, ale zawsze otwarta na młodego człowieka, pełna pasji, pomysłów. Pokazywała świat piękny, świat po prostu wytańczony, a przez to magiczny. Nasze dzieci, dziewczyny, kobiety uczyły się od niej szacunku dla ciała i jego możliwości, cudu, jaki może w sobie mieć. Do tego dochodziła odpowiedzialność za siebie i grupę. Na zajęcia każdy przychodził z radością, bo wiedział, że tu będzie na niego czekać instruktor, który kocha to, co robi, żyje miłością do tańca. Jest wzorem.

Św. Augustyn kiedyś powiedział: Ucz się tańczyć, w przeciwnym razie nie będą aniołowie wiedzieć, co z tobą począć, człowiecze! Myślę, że tam w niebie już wiedzą co z panią zrobić pani Małgosiu!

Więcej zdjęć z wieczoru poświęconego pamięci Małgorzaty Makowskiej znajdziesz TUTAJ.

Opublikowano: poniedziałek, 21, październik 2019 12:21
Autor: Krystian Kowalski

Niezrozumienie, pokrętność oraz paradoks za paradoksem padały wprost ze sceny na coraz bardziej pogubioną widownię. Wydawać by się mogło, że całość zatraciła sens w trzech zupełnie różnych wydaniach. Jak sam aktor stwierdził, jest to bardziej poetycka forma przedstawienia. Nie ma jednoznaczności, a emocje nie są wyolbrzymione. Trzeba je sobie na swój sposób wyobrazić.

74323809 400968300578641 5508905141828321280 n

Spektakl „Cudotwórca” posiada treść. Poznajemy jedną historię trzech ludzi, żyjących razem, a jednak osobno. Każdy widzi wzajemną relację inaczej. Każdy każdego uważa za swoistą nieodgadnioną książkę. Zatracają się w świecie niewidocznym. „Ja jestem urojeniem” pada i gdy myślimy, że odgadliśmy kwintesencję spektaklu, sytuacja obraca się o sto osiemdziesiąt stopni.

72651090 2387077894884550 3646306240780304384 n

Spektakl, który opiera się na formule monologów, czy może stać się interesujący? Czy można go nazwać przedstawieniem? A czym jest codzienne życie? Bardzo często zakładamy maskę, nie wyrażamy uczuć. Nie dajemy się czytać, jak w otwartej księdze. Ukrywamy emocje, wstępuje w nas monotoniczność, rutyna, jak w przedstawieniu, w końcu nie jesteśmy sobą.. To bolesny i realny obraz nas samych, niezrozumiałych dla reszty społeczeństwa. A Ty kim jesteś człowieku XXI wieku?

Zdjęcia: Paweł JaNic Janicki

Opublikowano: środa, 16, październik 2019 07:11
Autor: Paweł Hetman

A więc “Bea”. Napisanie czegokolwiek o tym przeżyciu (choć ‘przeżycie’ nie wydaje się słowem dostatecznie poważnym, by je opisać) zakrawa wręcz o świętokradztwo. I to nie tylko ze względu na poruszaną tematykę. Pozwolę sobie zacytować rozgoryczone słowa głównej bohaterki: “Co mnie obchodzi, czy gdzieś tam w Indiach rozbił się samolot! Empatia, jak widać, ma jednak jakieś granice geograficzne”. Wymowne, prawda? Z tego względu nie sama tematyka czyni to ‘przeżycie’ niepomiernie dotykającym, poruszającym do głębi wszelkie warstwy człowieczeństwa, jakie posiada jednostka wytworzona przez ponad dwadzieścia wieków kultury i cywilizacji, ale właśnie empatia. Empatia, która moim zdaniem nie ma żadnych granic geograficznych. Od nas jedynie zależy, jak daleko ona sięgnie.

72738116 677767235964797 7093185618020139008 n

Grupa z Teatru im. Jana Kochanowskiego w Radomiu pod przewodnictwem reżyserskim Andrzeja Bubienia to zaledwie trzy osoby. Trzy osoby, które przez ponad dwie godziny przykuwały uwagę widowni do przedstawianej historii, z niebywałą maestrią wodząc ją od wątku do wątku, od emocji do emocji, by ostatecznie doprowadzić do rozdzierającego krzyku współczucia, którego źródłem nie było cierpienie głównej bohaterki, jej pozorna i rzeczywista samotność, ale wręcz przeciwnie – Miłość. Za to przeżycie widownia zrewanżowała się długim i głośnym aplauzem, zmuszającym aktorów do coraz to niższych ukłonów podzięki.

72634243 446884039509239 1576733106256216064 nTaka moc nie powstałaby, gdyby nie ograniczona przestrzeń Sali Kameralnej. Bliskość, intymność całej historii, nakreślonej bardzo dokładnie w wypowiedziach oraz czynach bohaterów, którzy dzięki zręcznym ruchom dłuta ekspresji potrafili wyryć w jaźni widzów wręcz materialny obraz uczuć, więzi, nadziei, to właśnie to, co czyni przeżycie zwane „Beą” dojmującym do granic człowieczeństwa.

Nie będzie podsumowania. Każdy świadomy człowiek powinien w tej historii uczestniczyć, chociażby dlatego, by nie zaakceptować bezwiednie gorzkich słów uwięzionych – że każdy człowiek jest w jakimś stopniu umysłowo ślepy.

Dziękuję.

Zdjęcia: Paweł JaNic Janicki

Opublikowano: piątek, 18, październik 2019 08:02
Autor: Dominika Pisarska

Miłość to naprawdę potężna broń. Romeo był wstanie umrzeć dla Julii, Julia umarła dla Romea. Jak nie popaść w obłęd, gdy To, co kochasz najbardziej, za co jesteś w stanie oddać strzał, pieniądze, zdrowie oraz własne życie, Niemcy, Rosjanie, Austriacy, a przede wszystkim PLUGASTWO jakim są ŻYDZI, wyrywają Ci z rąk? „Zabić Prezydenta” Piotra Rowickiego to opowieść o bezgranicznej miłości, poświęceniu sztuki, wolności, dobytku kilkudziesięciu lat dla sekundy. Wystarczyła jedna, by zyskać i stracić jednocześnie wszystko. Czy istnieje coś lub ktoś dla kogo warto się aż tak poświęcić? Dla Eligiusza Niewiadomskiego odpowiedzią była Polska.

72577909 623248494749422 6991742854175391744 n

Spokojnie, to wszystko da się prosto i logicznie wytłumaczyć. Rodzisz się, dorastasz, wierzysz w wielkie idee. Codziennie na śniadanie, obiad, kolację ten sam talerz z tą samą porcją nadziei, która daje siłę w walce z realiami. Tajne stowarzyszenia polityczne, które podnoszą poziom adrenaliny. Wszystko staje się jeszcze bardziej ekscytujące: walki z okupantem, bycie bohaterem dla społeczności. Te kroki, to tylko perpetuum mobile bez ustanku napędzające wrażliwy, patrzący poza to, co widać, umysł Eligiusza Niewiadomskiego. Nie jest nowością, że umysły wybitne, utalentowane, odbiegające od – mówiąc kolokwialnie – zwykłych ludzi, żyją poniekąd w innym świecie, bardziej wrażliwym na słowa, czyny. Zupełnie inaczej reagują na bodźce. Są kreatorami własnej rzeczywistości i nie zawsze potrafią sobie poradzić z odstępstwami od utopijnego obrazu świata ukształtowanego przez ich umysł. Gdy od dziecka przepełniony patriotyzmem mężczyzna, chce widzieć Polskę wielką, potężną i polską, to nie wyrazi zgody, aby w chwili odzyskania wolności, na czele stanął ktoś niepolski, niekatolicki, niepatriotyczny i w tamtej chwili nie – Zamojski. Z chwilą złamania każdej zasady, jaką artysta narzucił sobie, swojemu patriotycznemu duchowi, gdy w jego uszach rozbrzmiał dysonans między polskimi Polakami, a resztą świata przebywającą w jego ojczyźnie, padł strzał.

72668321 406587243338252 2967870483694878720 n

Czy artysta chciał stać się bohaterem, czy stracił rozum? Czy to, co zrobił było konieczne, czy było tylko performancem, rodzajem sztuki, poświęceniem dla chorej idei, którą sobie wykreował? Spektakl „Zabić Prezydenta” to dobra sztuka, by zastanowić się, czy zemsta na pewno jest kojąca, czy to, co uważamy za dobre, będzie takie dla osoby po drugiej stronie? Czy nienawiść do innych ludzi nie jest spowodowany nienawiścią do samego siebie?

W pewnym momencie utworu przestajemy słuchać historii Eligiusza Niewiadomskiego o wielkim zamordowaniu pierwszego prezydenta RP, a zaczynamy widzieć nienawiść człowieka do człowieka, osoby żywej, myślącej, posiadającej rodzinę, wykształconej do odbicia w lustrze. Więc dlaczego chcemy rozbić to lustro?

Zdjęcia: Paweł JaNic Janicki

Opublikowano: poniedziałek, 14, październik 2019 12:40
Autor: Magdalena Wilk

xix fdw zabrze 2019 fot. Pawel JaNic Janicki 117 mZaczyna się festiwal „Rzeczywistość Przedstawiona” a my, widzowie, zostajemy zamknięci w obskurnej sali wraz z mieszkańcami wsi Borówka. Już po chwili zdajemy sobie sprawę z tego, że nikt wśród zebranych nie jest niewinny, każdy z bohaterów coś ukrywa, lecz jednocześnie każdy z nich przychodzi w celu oczyszczenia – duszy, honoru, zarzutów. Jesteśmy świadkami sprawozdania, spowiedzi, przesłuchania, terapii grupowej, czy nawet sądu ostatecznego, zależnie od interpretacji widza. Świadkami nie samych wydarzeń, lecz szczegółowego ich odtworzenia na potrzeby śledztwa, prowadzonego przez tajemniczą postać, do której w ciągu całego spektaklu zwracają się bohaterowie. Tak jak widzowie dramatu, niemy sędzia jedynie obserwuje i cierpliwie słucha, badając procesy myślenia mieszkańców wsi, ich błędy, decyzje i osądy.

Główną bohaterką opowiadanej historii jest Baśka – dziewczyna niepasująca do krajobrazu wioski między górami, pragnąca wydostania się z niej za wszelką cenę, nawet zdrady, rozbicia rodziny, skazania na wieczne potępienie i hańbę. Desperacja pozwala jej wyrwać się do miasta, rozpocząć nowe życie, które wkrótce okazuje się być nieszczęśliwe i puste. Jasiek – pozostawiony we wsi kochanek Basi, głęboko przywiązany do matki pijak - niespodziewanie zostaje milionerem. Spełnione marzenie staje się klątwą, ostatecznie doprowadza do tragedii, obnaża nienawiść i zazdrość, kryjącą się w wiejskiej społeczności, powoduje śmierć.xix fdw zabrze 2019 fot. Pawel JaNic Janicki 118 m

Spektakl jest w pewnym sensie brutalny, momentami nawet brudny. Ciężko nie zwrócić uwagi na powtarzające się, szczegółowe opisy wszechobecnego błota, przemocy, grzechów i brudnych myśli, tak bardzo kontrastujących z dopiero co wysprzątaną salą przesłuchań. Sztuka ujmuje prostotą, objawiającą się przede wszystkim w scenografii. Trzy surowe ściany, kilka najzwyklejszych drewnianych krzeseł, subtelnie zmieniające kolor wiszące świetlówki – brak ładunku emocjonalnego i drogi ucieczki genialnie eksponują przeżycia wewnętrzne bohaterów, wiarygodnie zagranych przez aktorów Teatru Ludowego w Krakowie. Dzięki genialnej grze aktorskiej, choć w pewnym stopniu rozumiemy, co kieruje mieszkańcami „trudnej wsi”, wierzymy im, a nawet współczujemy. Sami dopowiadamy sobie szczegóły, wyobrażamy sobie odgrywane sceny, przez co każdy przeżywa spektakl nieco inaczej, niemal indywidualnie.

xix fdw zabrze 2019 fot. Pawel JaNic Janicki 116 mOpowieść wiejskiej społeczności trzyma nas w napięciu do samego końca i skłania do poważnych refleksji. Każda z postaci śni o szczęściu, a sen w konfrontacji z rzeczywistością staje się koszmarem, z którego nie sposób się obudzić. Wciąż nadchodzący, wiszący nad głowami bohaterów sen to śmierć, która otacza ich i osacza - śmierć indywidualizmu, rodziny, miłości, nadziei, człowieka, a w końcu śmierć marzenia. Właśnie dla tych pogrzebanych wyśpiewana jest kończąca spektakl pieśń.

Zdjęcia Paweł JaNIC Janicki

© Copyright 2011. „System e-informacji kulturalnej" współfinansowany jest przez Unię Europejską z Europejskiego Funduszu Rozwoju Regionalnego w ramach Regionalnego Programu Operacyjnego Województwa Śląskiego na lata 2007-2013. Zadanie realizowane w ramach projektu pn. „W sieci kultury – utworzenie systemu e- informacji kulturalnej na terenie Gminy Zabrze”

Ta strona używa plików cookies.

Brak zmiany ustawienia przeglądarki oznacza zgodę na to. Czytaj więcej…

Zrozumiałem

1. Serwis zbiera w sposób automatyczny tylko informacje zawarte w plikach cookies.

2. Pliki (cookies) są plikami tekstowymi, które przechowywane są w urządzeniu końcowym użytkownika serwisu. Przeznaczone są do korzystania ze stron serwisu. Przede wszystkim zawierają nazwę strony internetowej swojego pochodzenia, swój unikalny numer, czas przechowywania na urządzeniu końcowym.

3. Operator serwisu (Muzeum Górnictwa Węglowego w Zabrzu) jest podmiotem zamieszczającym na urządzeniu końcowym swojego użytkownika pliki cookies oraz mającym do nich dostęp.

4. Operator serwisu wykorzystuje pliki (cookies) w celu:

  • dopasowania zawartości strony internetowej do indywidualnych preferencji użytkownika, przede wszystkim pliki te rozpoznają jego urządzenie, aby zgodnie z jego preferencjami wyświetlić stronę;
  • przygotowywania statystyk pomagających poznaniu preferencji i zachowań użytkowników, analiza tych statystyk jest anonimowa i umożliwia dostosowanie zawartości i wyglądu serwisu do panujących trendów, statystyki stosuje się też do oceny popularności strony;

5. Serwis stosuje dwa zasadnicze rodzaje plików (cookies) - sesyjne i stałe. Pliki sesyjne są tymczasowe, przechowuje się je do momentu opuszczenia strony serwisu (poprzez wejście na inną stronę, wylogowanie lub wyłączenie przeglądarki). Pliki stałe przechowywane są w urządzeniu końcowym użytkownika do czasu ich usunięcia przez użytkownika lub przez czas wynikający z ich ustawień.
6. Użytkownik może w każdej chwili dokonać zmiany ustawień swojej przeglądarki, aby zablokować obsługę plików (cookies) lub każdorazowo uzyskiwać informacje o ich umieszczeniu w swoim urządzeniu. Inne dostępne opcje można sprawdzić w ustawieniach swojej przeglądarki internetowej. Należy pamiętać, że większość przeglądarek domyślnie jest ustawione na akceptację zapisu plików (cookies)w urządzeniu końcowym.
7. Operator Serwisu informuje, że zmiany ustawień w przeglądarce internetowej użytkownika mogą ograniczyć dostęp do niektórych funkcji strony internetowej serwisu.
8. Pliki (cookies) z których korzysta serwis (zamieszczane w urządzeniu końcowym użytkownika) mogą być udostępnione jego partnerom oraz współpracującym z nim reklamodawcą.
9. Informacje dotyczące ustawień przeglądarek internetowych dostępne są w jej menu (pomoc) lub na stronie jej producenta.
10. Bardziej szczegółowe informacje na temat plików (cookies) dostępne są na stronie 
ciasteczka.org.pl